|
Historia CZERWONKI - czyli HeHeJeeP |
|
Wpisał: Helena 'emine' Gromek
|
|
20.07.2009. |
 Motania czerwonki czas zacząć, ale za nim to nastąpi kilka słów wstępu. Zawsze marzyłam o Jeep'ie Wranglerze, a że marzenia należy realizować, kupiłam jeep'a w maju 2008 roku i tak od tamtej pory jeździmy z mężem za innymi zmotanymi Jeepami naszym plaskaczem jeepem, który zawiesza się nawet na małych koleinach. Tak czy tak dzielnie nam służył ponad rok. Wycierpiał się w terenie, zdobył masę rysek na lakierze, ale nie na marne, ponieważ ostatnio zdobył III miejsce w Tardzie, co dla niego było nie lada wyczynem.
W między czasie trochę go motaliśmy co by lepiej robił w terenie: - Po pierwsze zmieniliśmy mu opony z bulwar edition na AT. - Następnie dostał kilka nowych części, co by nie gubił oleju od wspomagania. - Powoli pojawiały się na nim nowe naklejki off-roadowe - zdaniem kolegów nadają mocy jeep'owi ;) - Dodatkowe reflektorki dalekosiężne i przeciwmgielne, dzięki czemu lepiej robi w nocy i światło nie odbija się od maski. - Mocowanie na masce na łopatę. - Dostał nowy rozrusznik, alternator, tarcze i klocki hamulcowe.
- W międzyczasie stracił drążki stabilizatora, których nie wymieniliśmy, bo i poco skoro i tak jeździ, a przynajmniej nic nie stuka, nic nie puka, za to na zakrętach buja jak ta lala  Motania dobiega finał. W końcu ma nasza CZERWONKA zmienić się nie do poznania. Na chwilę obecną, dostała nowe poszerzone nadkola i koło zapasowe o większym rozmiarze. Pozostałe kółka czekają aż podskoczy parę cali do góry. c.d.n. |