|
Wpisał: Administrator
|
|
21.06.2010. |
|
Tegoroczna Zmotka została zakończona. Nie planowaliśmy, ale byliśmy. Pierwszy raz mieliśmy okazję wziąć w niej udział, chociaż tylko jako piloci MooMooJeep, ale i tak znakomicie się bawiliśmy. Za rok na pewno nie przegapimy tej imprezy i wystartujemy czerwonką. Naprawdę warto Gratulację dla zwycięzców. 
Zapraszam do galerii: Zmotka 2010-06-19-20 |
|
|
Poświąteczne wietrzenie jajek |
|
|
Wpisał: Helena Gromek
|
|
29.11.2009. |
|
W ramach ostatków zorganizowaliśmy zawody off-roadowe dla zaprzyjaźnionej grupki miłośników mocnych wrażeń. Zawody podobne do każdych innych, z małym wyjątkiem. Nagrody były przyznawane w dwóch kategoriach: dla kobiet – kasztanka jesieni 2009 i mężczyzn – kasztan jesieni 2009.  
 |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Amerykańskie samochody, amerykańskie pączki - amerykański sen |
|
Wpisał: Helena Gromek
|
|
23.08.2009. |
|
Wymyśliliśmy, że objedziemy część Polski Amerykańskimi samochodami. Spotkaliśmy się pod naszym blokiem w składzie: Załoga Czerwonki: Ja – Emine i mój Małżowin - Hełmofon oraz miś Stefan. Załoga Wodza H.U. I. N. A.Cz (Hiper Ultra Informacyjne Narzędzie Automobilisty Czterokołowego): MSB, Eeza oraz S.W.A.T. (System Wykrywania Atrakcyjnych Terenów): Tośka i Iga.
10-08-2009 dzień pierwszy. Trasa Warszawa - Kazimierz Dolny. Wstępnie umówiliśmy się z MSB i Eezą, ich córką Tośką i koleżanką Igą, że ruszymy około 10:30, jednak rzeczywistość zweryfikowała nasze plany i po spakowaniu jeepów, zerknięciu na mapę udało nam się ruszyć w drogę około godziny 13:00. Z Grochowa ruszyliśmy w stronę Otwocka asfaltami, żeby szybciej wyjechać z Warszawy. Od Otwocka do Kazimierza nasza trasa, przebiegała szutrami, leśnymi duktami i wąwozami, gdzieniegdzie jakieś krótkie odcinki musieliśmy przejechać asfaltem, jednak szybko wracaliśmy na boczne drogi. Za oknem naszych jeepów malowały się przepiękne krajobrazy, mazowieckich wsi, a pod Kazimierzem powitały nas urokliwe wąwozy. Jedyną przeszkodą podziwiania tych pięknych krajobrazów, był unoszący się pył zza samochodów, ograniczający gdzieniegdzie widoczność do jednego metra. Pierwszy raz na urlopie pragnęłam deszczu. Do Kazimierza Dolnego dotarliśmy już o zmierzchu. Obiadokolacja w naleśnikarni, zakupy na wieczór i rozbicie pierwszej bazy noclegowej na polu namiotowym PTTK. Jeszcze parę godzin relaksu przed snem, zimny napój, podsumowanie dnia i pierwsza noc pod namiotem. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Historia CZERWONKI - czyli HeHeJeeP |
|
Wpisał: Helena 'emine' Gromek
|
|
20.07.2009. |
 Motania czerwonki czas zacząć, ale za nim to nastąpi kilka słów wstępu. Zawsze marzyłam o Jeep'ie Wranglerze, a że marzenia należy realizować, kupiłam jeep'a w maju 2008 roku i tak od tamtej pory jeździmy z mężem za innymi zmotanymi Jeepami naszym plaskaczem jeepem, który zawiesza się nawet na małych koleinach. Tak czy tak dzielnie nam służył ponad rok. Wycierpiał się w terenie, zdobył masę rysek na lakierze, ale nie na marne, ponieważ ostatnio zdobył III miejsce w Tardzie, co dla niego było nie lada wyczynem.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 9 z 28 |